Print Friendly and PDF
Marzec 2017

Czy to koniec programu Energy Star?

Według nowej propozycji Białego Domu, budżet Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (US EPA) ma być zredukowany o 24 procent, co wyeliminuje 38 programów Agencji. Jednym z kandydatów do likwidacji jest program Energy Star. Zaniechanie tej inicjatywy, która – zdaniem ekspertów – w znacznym stopniu dotyczy oszczędności finansowych, jak i ochrony klimatu, będzie krzywdzące zarówno dla konsumentów jak i dla biznesu.

Program powołano w roku 1992. Koncentruje się on na międzynarodowych standardach dla produktów energooszczędnych, do których zalicza się instalacje grzewcze i chłodzące, sprzęt AGD i urządzenia elektroniczne. Również domy mieszkalne i inne budynki mogą otrzymać certyfikat Energy Star, jeśli spełniają określone standardy w zakresie efektywności energetycznej.

Od czasu jego wprowadzenia w życie, program Energy Star pomógł konsumentom zaoszczędzić około 430 mld dolarów, poprzez zmniejszenie rachunków za energię i przyczynił się do uniknięcia emisji 2,7 mld ton gazów cieplarnianych. Udział w programie jest dobrowolny, a obecnie uczestniczy w nim około 16000 partnerów, wśród których są producenci i detaliści, a także szkoły i inne instytucje, przedsiębiorstwa budowlane, oraz firmy zajmujące się obrotem nieruchomościami.

Produkty oznakowane etykietą Energy Star są „z najwyższej półki”, a ich wytwórcy mogą liczyć na premiowane ceny za takie produkty. Sami producenci postrzegają tę inicjatywę jako bardzo korzystną, wyróżniającą ich produkty na rynku. Rozpoznawalność marek przez nabywców aż w 85% wiąże się z etykietą Energy Star.

Faktem jest, że efektywność energetyczna z zasady jest kwestią ściśle związaną z ochroną środowiska. Jednak to zagadnienie nie należy do priorytetów administracji Trumpa, który programy federalne nakierowane na ochronę klimatu określał jako „marnotrawne” i wzywał do cięć budżetowych w tym zakresie.

Dopóki program Energy Star jest aktywny, ochrona klimatu jest raczej jego pozytywnym efektem ubocznym, niż głównym celem. Program jest dobrowolny, a jego uczestnicy widzą w nim konkretne korzyści finansowe.

Krótko mówiąc, program ma wyraźny sens biznesowy i gospodarczy, czyli w zasadzie jest zbieżny z głównymi wyróżnikami, na które zwraca uwagę administracja Trumpa. Niejasne są więc pobudki, dla których obecna administracja chce go zakończyć. Niektórzy prawnicy oczekują oporu w Kongresie dla takiej decyzji programowej Trumpa. Również 16000 partnerów zapewne wyrazi swój sprzeciw.

źródło: The Washington Post, 7 marca  2017, 23 marca 2017

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.